Wczasy i wycieczki kiedyś a dziś
Jak wyglądały zmieniające się nasze wczasy podczas kilku minionych lat? Jak wyglądają one dzisiaj a jak do niedawna spędzaliśmy czas naszego urlopu.
Sposób wyjazdów turystycznych w Polsce zmienił się podczas paru ostatnich lat diametralnie. Do dzisiaj mamy w pamięci w jaki sposób wyglądał wyjazd na zasłużony, sierpniowy urlop. Pakowanie nie zbyt poręcznych, wypastowanych toreb, kolejno załadunek na dach wszędołaza w postaci malucha, kolejną czynnością było odnalezienie prowiantu na drogę co przybierało z reguły postać podsuszanej kiełbasy, kanapek i zupy w termosie, teraz już cała 5 osobowa rodzina z werwą zajmowała swoje miejsca. Zwykle długotrwała i bogata w uroki polskich dróg podróż nie była udręką, gdyż wiadome było, iż z każdą koleiną zbliża się wyjątkowy odpoczynek na wygodnym leżaku. Prawdą jest iż w drodze spędzaliśmy niekiedy nawet dwanaście godzin, jednak myśl o kolejnych dniach opalania się nad bałtyckim morzem dawała taką ilość sił, że żadna przeszkoda nie była w stanie powstrzymać wczasowiczów udających się na ich upragnione wczasy. W docelowym punkcie przeważnie mimo że byliśmy przemęczeni przybywało energii kiedy tylko dochodził widok drewnianych domków, gdzie we wnętrzu mieliśmy wręcz Egipskie warunki atmosferyczne, dzięki czemu nie opuszczając profesjonalnie udekorowanych wnętrz mogliśmy korzystać z gorącegoze słonecznego lata. Efektu dodawała lodówka, do pełna zastawiona płynami chłodzącymi, które bez wątpliwości samodzielnie zakupiliśmy wcześniej w pobliskim hipermarkecie "Społem". W naszym sprzęcie chłodzącym nie mogło braknąć też napojów rozgrzewających, wręcz łatwopalnych, w przypadku mroźnego wieczoru. Inauguracyjny dzień naszej wycieczki z reguły był poświęcony na zaprzyjaźnieniu się z lokatorami pobliskich domków lub leżaki na plaży. Miejsca w których posiadaliśmy możliwość spędzać wakacyjny czas zwykle oferowały również dużo innych niż woda, atrakcji. Często idąc się na spacer na tamtejszy rynek, po nie całej godzinie byliśmy bogaci w kilogramy pamiątek w postaci wisiorków z zębem rekina, albo łuską wieloryba. Nasze wczasy trwały zwykle około 10 dni, w ciągu jakich mogliśmy nazbierać mnóstwo sił na następny rok pracy. Czas powrotu z wakacji, pomimo że bywał nie aż tak szczęśliwy co droga w przeciwnym kierunku to i tak pozytywnie nastawiała nas myśl o tym jakie opowieści już szykujemy dla swoich znajomych oraz o wyrazach twarzy, które dostrzeżemy prezentując pamiątki zdobyte na okolicznych rynkach.
Tagi: wczasy wakacje wycieczki turystyka urlop wyjazd wypoczynkowy
Artykuły o podobnej tematyce:
Podróżujesz? Sprawdź!
Szkolenie BHP dla firmy
Poszukujesz transportu z Katowic?
Alpejskie lodowce tej zimy
Najlepsze oferty narciarskie
Aktywność robotów sieciowych: Google: 6, MSN: 0, Yahoo: 0